niedziela, 22 marca 2015

zaproszenia komunijne

Dobry wieczór
Maj coraz bliżej, czas komunii również. Dziś z tej okazji zaproszenia dla Karolinki




Kielich jest embossingiem na gorąco. Życzę dobrej nocy i udanego tygodnia.

poniedziałek, 16 lutego 2015

Bliźniacze gratulacje

Witajcie
dziś karteczka na powitanie bliźniąt, kopia samej siebie sprzed prawie trzech lat. Tu poprzednia wersja, dziś:



Pozdrawiam wszystkich, którzy jeszcze zaglądają do mnie.

sobota, 14 lutego 2015

Walentynkowy kot

Dobry wieczór
Moja nowa odskocznia to szycie, nie mam wielkich umiejętności, maszyna też nie jakaś bardzo specjalistyczna ale dajemy wspólnie radę. Co prawda Łucznik nie chce się poddać wszystkim moim pomysłom i buntuje się często zrywając nitkę. Ja jednak cierpliwa jestem i liczę na coraz lepsze efekty współpracy. Dziś po zaczerpnięciu inspiracji na blogu Montownia Ody i tu a rosyjskojęzycznej stronie stworzyłam swojego kota walentynkowego.
Ciut za słabo go "wypchałam" i nie wisi tak ładnie, ale zadowolona jestem bardzo :) Wypełnieniem z braku innych materiałów w domu było wypełnienia z poduszki z IKEA. Materiał to stare spodnie dresowe i filc na serce. Oczy z koralików, nosek i wąsy mulina.





Dobrej nocy walentynkowej.

niedziela, 1 lutego 2015

Czytelniczo 2014 (cz.III)

Witajcie
To będzie już ostatnia część o tym co udało mi się przeczytać w 2014 roku. Później sama sobie obiecuję wpisywać bardziej a bieżąco.
No więc na liście autorów poznawanych przeze mnie znalazła się również Magdalena Kordel
"Malownicze. Wymarzony dom" - to historia Magdy, która ucieka z miasta i kupuje dom w tytułowym Malownicze. Poznaje mieszkańców, małe tajemnice, pomaga innym, chce się czuć jak u siebie.
"Malownicze. Wymarzony czas" to dalsze losy Magdy. Co się stanie z Marcysią i Anią? A Kacper i jego córka? Znajdą porozumienie? A co z miłością Michała? Wszystko w tej części, zapraszam.
Do innych książek Pani Magdy na pewno sięgnę.

Mam też za sobą krótkie spotkanie z Małgorzatą Warda, nie będziemy przyjaciółkami jednak. To nie mój styl, nie siedzą mi w pamięci, nie mam jakoś chęci do nich wracać. Ale wspomnę, może ktoś zechce przeczytać i będzie miał odmienne od mojego zdanie.
"Ominąć Paryż" drażniący mnie sposób narracji ale ciekawe losy bohaterów. O przyjaźni która przetrwała długie lata, o tym że świat to nie tylko słodkie słowa ale jak trzeba to i wulgarne.
"Czarodziejka" ponownie narratorów kilka, pogubione wątki, niewyjaśnione sprawy, nie moja bajka zdecydowanie. Umiera artysta, w wyniku ciągu różnych wydarzeń w całość zaangażowane są trzy kobiety i to o nich cała powieść.
 
Jest i Olga Rudnicka i jej "Martwe jezioro" - lekkość pióra, sposób narracji i elementy zaskoczenia składają się na bardzo interesującą całość. Losy Beaty, jej poszukiwania w rodzinnych tajemnicach bardzo mnie zaintrygowały. Kolejna część "Czy ten rudy kot to pies" w wersji elektronicznej czeka na przeczytanie.
Monika Szwaja ... ileż można napisać o tym co czytałam w poprzednich latach. Miałam czas że wszystko co było na rynku wydawniczym, wiele pozycji mam na własność. Wiadomo jak ze wszystkim Pani Szwaja "przejadła" mi się. Po kilku latach odpoczynku powrót, a na początek "Klub mało używanych dziewic". No kocham tę lekkość, beztroskę i gwarancję pozytywnego zakończenia. Mimo wielu perypetii, zmartwień, trosk ale też i radości wszystko jest realne, jakby działo się u nas w domu, u koleżanki czy sąsiadki. Zapewne niejedną pozycję jeszcze przeczytam, choćby kolejne tomy o losach dziewic.
Dziękuję wszystkim za wytrwałość i zapraszam do innych nie tylko czytelniczych postów.

piątek, 30 stycznia 2015

Czytelniczo 2014 (cz.II)

Witajcie
Po pierwszej części nadszedł czas na kolejne pozycje, które przeczytałam w 2014 roku. Spośród przeczytanych na uwagę zasługują na pewno pozycje Grażyny Plebanek, na mojej wirtualnej półce
"przeczytane" są:
"Pudełko ze szpilkami" - napisana w bardzo fajnym stylu. Życiowo prawdziwa bez zbędnych ckliwości. Poszukiwanie siebie w sobie samej ujęte na kartach tej książki polecam każdej kobiecie.
"Przystupa" - w tej książce jest wszystko: radość, smutek, miłość, nienawiść. I może ciemnota i zacofanie głównej bohaterki jest zbyt duże jak na to gdzie bywa, podróżuje, mówi w obcych językach. Mam też niedosyt ponieważ główna bohaterka ma blisko 100 lat, a opowiada nam zaledwie 20 ze swojego życia.
"Dziewczyny z portofino" - mimo, że jestem młodsza od bohaterek tej książki czułam smak oranżady w proszku, wisiałam z nimi na trzepaku i grałam w gumę. Bardzo realistyczna powieść, polecam.

 


I kolejna polska autorka, która zapada w pamięć ze swoimi powieściami - Joanna Bator. Przeglądając swoje wirtualne półki na lubimy czytać dostrzegłam mały brak właśnie w pozycjach Pani Bator. W zeszłym roku przeczytałam o dwie książki więcej, miła pomyłka. A moje pozycje to:
"Ciemno prawie noc" Alicja wraca do rodzinnego Wałbrzycha żeby napisać reportaż. Wciąga ją jednak tajemnica, morderstwa, nierealne wręcz wydarzenia.
"Piaskowa Góra" ponownie Wałbrzych, Losy trzech pokoleń, wszystko rozgrywa się na Babelu (największy dom na Piaskowej Górze). Historia wielu lat, w niej realizm do granic.
"Chmurdalia" niesamowita podróż po świecie Dominiki, bohaterki z "Piaskowej Góry". W kontynuacji powieści przez świat, przygody prowadzi nas nocnik Napoleona. Ciekawe? Zapraszam do lektury.
 
Grażyna Jeromin - Gałuszko zapisała się w mojej pamięci ciekawym łączeniem przeszłości z teraźniejszością i przyszłością. W poprzednim roku udało się przeczytać:
"Kobiety z Czerwonych Bagien" - historia kilku pokoleń kobiet mieszkających na Czerwonych Bagnach, gdzie mężczyźni pojawiali się na moment i odchodzili. Czy to klątwa? Czy uda się ją pokonać? Przeczytajcie koniecznie.
"Magnolia" - Filip osamotniony mężczyzna, kupuje pensjonat w Bieszczadach, poznaje tam kobiety - one zmienią jego życie. Znajdziecie tam też zagadkę, polecam. Na mnie czeka kolejna część "Długie lato w Magnolii"
 
A na zakończenie wspomnień czytelniczych z zeszłego roku Pani Hanna Kowalewska, która wraz z cyklem o Zawrociu.
"Tego lata w Zawrociu" rozpoczyna cały pięcioczęściowy cykl. Poznajemy głównych bohaterów: nieżyjącą babcię, jej wnuczkę Matyldę i dom, a w nim pamiętnik. Tak dom jest bohaterem w moim odczuciu. Ta część jest napisana trochę jakby z pretensją, ale warto to przetrwać dla czytelniczego smaku.
"Góra śpiących węży" Matylda odkrywa tajemnice rodzinne, swoje pochodzenie. Zaprzyjaźnia się z nowymi jej członkami, ale też z domem, który chyba planowała porzucić.
Czytam już kolejną część "Maska Arlekina" - tu babki i rodziny zdecydowanie jest mniej, tu Matylda odkrywa swoje małżeństwo i Świra.
Okładki z portalu lubimy czytać. Myślę że stworzę jeszcze jedną część z poprzedniego roku. A w tym dodatkową czytelniczą atrakcją jest nowa zabawka, prezent na gwiazdkę: czytnik Kindle. Już pierwsze pozycje kupiłam, na pewno i o nich napiszę.

środa, 28 stycznia 2015

Czytelniczo w 2014 roku (cz.I)

Witajcie
czytanie książek stało się modne, na szczęście dla wszystkich, zarówno dla pisarzy jak i czytelników. Mimo że uwielbiam czytać w zeszłym roku na mojej liście było zaledwie (?) 27 pozycji. Wszystkie pozycje polskich pisarzy, tak sobie zaplanowałam. Na szczególną uwagę moim zdaniem zasłużyła Maria Nurowska, niejeden czytelnik zapewne dawno ją zna a ja dopiero się z nią zaprzyjaźniała. 
"Nakarmić wilki" i "Requiem dla wilka". Losy Katarzyny a potem Joanny w bieszczadzkich lasach, zagadka śmierci i miłości, wszystko to mówi: koniecznie nas przeczytaj.
 

Koniecznie muszę też wspomnieć o cyklu o Darii "Drzwi do piekła" i "Dom na krawędzi". To są dopiero emocje, moment zatrzymania i spojrzenia ku sobie. Trud życia, psychiczne łamanie, nowe życie. Druga część pozostawiła we mnie niedosyt, ciekawe czy Pani Nurowska planuje kontynuację?

No i zmierzyłam się z całą sagą o Rozlewisku Małgorzaty Kalicińskiej. W czasie kiedy wszyscy zachwycali się powieścią i filmem ja nie mogłam. Zobaczenie dosłownie 1-2 odcinków serialu odrzuciło mnie skutecznie od całości. Nie miałam pojęcia w czym problem, po przeczytaniu pierwszej części "Dom nad rozlewiskiem" od razu wiedziałam - dobór aktorów, nikt niczym nie przypominał mi bohaterów z książek. Nadrobiłam wszystkie części, czułam się świetnie nad rozlewiskiem wśród łąk i pól. Tym którzy obejrzeli film powiem że niełatwo się odnaleźć. Polecam lekturę :)
  

Na pierwszy wpis czytelniczy dość, muszę poukładać kolejne książki z 2014 roku i napisać Wam co czytałam. W tym roku zapisałam się na wyzwanie "Przeczytam 52 książki w 2015 roku" Wiem, że to niemożliwe, nie mam tyle czasu, ale chętnie podpatruję co czytają inni a sobie zakładam przeczytanie więcej niż w poprzednim roku.
Wszystkie okładki z portalu lubimyczytać.

poniedziałek, 26 stycznia 2015

WOŚP

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy 2015 miała już swój wielki finał 11 stycznia.
W tym roku podobnie jak w poprzednim piekłam słodkości do wośp-owej kawiarenki organizowanej przez sztab w Zgierzu i Centrum Kultury Dziecka.
Ponad to mieliśmy swojego wysłannika w postaci wolontariusza - Piotrek zapisał się na kółko wolontariatu w szkole i WOŚP był jedną z akcji, w którą się zaangażował. Niedziela była wyjątkowo wietrzna ale wolontariuszom niewiele przeszkadza, mam nadzieję w kolejnych latach zarazimy więcej dzieci.


Komunijne

 Komunijny komplecik w wersji dziewczęcej