Obserwatorzy

niedziela, 22 września 2013

Nadrabianie zaległości wszelkich

Dobry wieczór
jesień zawitała, szkoła "rozbujana" już całkowicie. Wojtek pobył w przedszkolu 5 dni po czym na kolejne osiem wylądował w szpitalu z podejrzeniem zapalanie płuc. Z pełną aprobatą do Pań na oddziale i opieki stracony to był czas. Wojtek jak na swoje możliwości w moich oczach był zdrowy, brakuje nam tu lekarza który znałby jego przeboje oddechowe - wtedy szpital nie byłby przez nas odwiedzany. Jak widać dr Wojtek uznał, że miś też musi się inhalować ;)
Na oddziale była świetna dekoracja, Panie nauczycielki ze świetlicy szpitalnej zrobiły takie cudeńka. Domyślam się, że na szydełku. Chciałabym takie umieć, tylko skąd na wszystko mieć czas? W Zgierzu w Centrum Kultury Dziecka działa Artystyczna Kuźnia i co piątek są warsztaty. Oczywiście zapisałam się i pierwsze z dequpage za mną. Świetnie się bawiłam, za tydzień sutasz...




Wiem, że ten wpis robi się przydługi, ale tak to już jest jak się człowiek dorwie do komputera i ma chwilę czasu. Box ślubny jakich wiele, ale u mnie pierwszy raz motylki latające. Długo nie mogłam zrozumieć jak to dobrze podczepić, zaparłam się i gotowe.



Teraz już koniec. Wytrwałym dziękuję. Aż strach napisać postaram się bywać częściej....

2 komentarze:

Offca pisze...

Super boxik :)
Temat szpitala u nas też już przerobiony tyle, że na oddziale niemowlęcym nie ma świetlicy ani takich pięknych dekoracji ;)

Aleksandra pisze...

Box powalający!!! Przy pierwszej nadarzającej się okazji będę pamiętała o tobie i twoich boxach;)